Marcin Tybura vs Fabricio Werdum – analiza walki

Data 18.11.2017 roku dla każdego fana MMA nad Wisłą dzień prawdziwego sportowego święta. Podczas gali UFC FightNight 121: Werdum vs. Tybura wspierany przez naszą markę StormCloud najlepszy Polski ciężki, Marcin Tybura stanie do najważniejszej walki w dotychczasowej karierze. Będzie to również najgłośniejszy pojedynek wagi ciężkiej w historii Polskiego MMA. W walce wieczoru wspomnianej gali „Tybur” zmierzy się z niedawnym mistrzem UFC i prawdziwą legendą MMA – Brazylijczykiem Fabricio Werdumem. Zawodnik z Uniejowa wchodzi do tego pojedynku jako znaczny underdog, jednak czy rzeczywiście jego szansę na zwycięstwo są tak nikłe? Zapraszamy do naszej analizy tego pojedynku.

Pierwotnie na gali w Australii Marcin miał mierzyć się z inną legendą – Markiem Huntem. Los chciał, że z rasowego stójkowicza nasz zawodnik trafił na wysokiej klasy grapplera. Jednak poza stylem bazowym zawodników różnią warunki fizyczne. Paradoksalnie, „Tybur” jako zawodnik minimalnie niższy, ma od „VaiCavalo” równie minimalnie większy zasięg nóg oraz ramion. Nie są to jednak wartości które mogą mieć w walce wielkie przełożenie. Marcin jest od swojego kolejnego rywala młodszy aż o 9 lat, i ma na koncie stoczone znacznie mniej walk. W tym wypadku oznacza to nieco mniejsze doświadczenie, jednak większą świeżość i mniejsze rozbicie niż Fabricio, który jest już w zawodowym sporcie od ponad piętnastu lat. Cztery ostatnie pojedynki w wykonaniu Marcina Tybury to rekord 3-1, a w przypadku FabricioWerduma 2-2. Potencjalna wygrana może więc przynieść Polakowi walkę o pas mistrzowski, dlatego poza samą klasą rywala jest to czynnik który czyni ten pojedynek tak istotnym.

tybura vs werdum

Żródło: ufc.com

Przechodząc do samych umiejętności – nie jest tajemnicą, że najmocniejszą bronią Brazylijczyka jest jego gra parterowa. Nie oznacza to również, że gdy tylko walka trafi do parteru to zostanie natychmiast zakończona. Marcin Tybura jest czarnym pasem BJJ z licznymi sukcesami na koncie (pamiętacie jeszcze jego występy na World Pro?) i wieloma ciekawymi poddaniami w MMA. Oczywistym jednak wydaje się, że Tybur będzie musiał zachować niesamowite skupienie i koncentrację podczas ewentualnej walki na chwyty z Werdumem który jest czołówką grapplerów w MMA. Receptą na poddania Brazylijczyka może być dobra kontrola pozycji i ucieczki do płaszczyzny stójkowej. Fabricio jest zawodnikiem który nie lubi siłować się w parterze – to typowy technik a silnego ciężkiego jakim jest Polak będzie mu kontrolować raczej ciężko. Dodatkowo pomocna okaże się całkiem dobra obrona obaleń która w przypadku Marcina wynosi w UFC aż 80% (przy niecałych 32% skuteczności obaleń Werduma). Zapaśniczo Marcin widocznie poprawił swoje umiejętności, ponadto Werdum używa zapasów głównie pod przeniesienie walki do parteru i odpowiednio rozpracowany przez narożnik nie powinien stanowić w tej płaszczyźnie wielkiego zagrożenia.

Niepokojąca po ostatniej, świetnej walce z Andreiem Arlovskim okazała się kondycja Polskiego zawodnika. Warto jednak zauważyć, że przenosiny do USA i jednego z najlepszych klubów jakim jest Jacksons Wink MMA Academy powinny zdecydowanie poprawić ten aspekt u Marcina. Głównie poprzez zmianę treningu i trenerów ale także sam fakt, że wspomniana akademia położona jest wysoko nad poziomem morza co pozwala na zdecydowaną poprawę wydolności tlenowej. Brazylijczyk nie jest tytanem kondycji i choć unika szarżowania i wystrzelania się ze wszystkich sił, nie będzie szczególnie przeważał nad Marcinem jeżeli o kondycję chodzi.

Inną rzecz którą pokazała poprzednia walka Tybura to jego znacznie poprawiona stójka. I to właśnie w tym aspekcie Marcin będzie miał największe szanse na wygranie pojedynku z Fabricio Werdumem. Zawodnicy tacy jak Alistair Overem czy Stipe Miocic pokazywali jak powinno się szachować Werduma w stójce. Tybur dobrze porusza się na nogach i często miesza uderzenia rękoma razem z kopnięciami. Przytomna walka i ostrożne kopnięcia (tak, aby rywal nie zdołał przechwycić nogi) powinny trzymać Brazylijczyka w odpowiednim dystansie. Dołożenie lewych prostych które Marcin lubi stosować mogą okazać się receptą na wypunktowanie lub nawet rozbicie rywala.

Przed naszym zawodnikiem największa i wydaje się najtrudniejsza walka w karierze w której nie jest faworytem. Trzymamy jednak kciuki za naszego najlepszego ciężkiego i typujemy jego wygraną przez TKO w 2 rundzie. MMA to dyscyplina w której wszysto może się wydarzyć co pokazała m.in. ostania walka Joanny Jędrzejczyk z Rose Namajunas. Przytomna i czujna postawa oraz kombinacje ciosów pozwolą Marcinowi zwyciężyć z klasowym rywalem.

Komentarze

Zostaw komentarz

Top